Bielenda Slim Cellu Corrector – opinie po nieudanej kuracji

Cellulit jest niestety problemem wielu kobiet. Wystąpienie tej dolegliwości zmniejsza pewność siebie i wpływa negatywnie na nastrój. W pewnym momencie swojego życia zauważyłam, że na moich udach i pośladkach pojawia się pomarszczona, nieatrakcyjna skórka. Od razu wiedziałam z czym mam styczność, ponieważ bardzo dbam o swój wygląd i staram się likwidować wszelkie niekorzystne zmiany w mojej sylwetce. Jestem kobietą podążającą za modą, w mojej szafie większość ubrań stanowią sukienki, spódniczki oraz krótkie spodenki. Uwielbiam plażę oraz basen, na który uczęszczam regularnie.

Odkąd zauważyłam cellulit mój nastrój znacznie się pogorszył, zaczęłam uznawać się za brzydką i realnie wstydziłam się mojego problemu. Przestałam pływać, a w mojej szafie zagościły długie spodnie. Zaczęłam się uznawać za mniej atrakcyjną, a tym samym zmalała moja pewność siebie.

Zaczęłam stosować wszelkie środki, aby pozbyć się cellulitu. Na pierwszy ogień poszły peelingi i maski domowej roboty. Nakładałam je regularnie, a dodatkowo codziennie korzystałam ze specjalnej szczotki antycellulitowej. W moim przypadku domowe sposoby nie dały rady. Postanowiłam uciec się do środków kosmetycznych sprzedawanych w drogeriach. Pierwszym wyborem stał się krem slim cellu corrector firmy Bielenda. Zdecydowałam się właśnie na tę maść, ponieważ Bielenda jest popularną marką kosmetyków, pamiętałam też, że kiedyś używałam kremu do rąk tej właśnie firmy i sprawdził się bardzo dobrze. Tak więc zakupiłam slim cellu corrector i zaczęła codziennie stosować. Smarowałam się nim równo 3,5 tygodnia, jednak nie zauważyłam najmniejszych zmian. Zupełnie jakby krem miał wyłącznie działanie nawilżające. A nie o to mi chodziło. Cellulit miałam dalej, a tylko straciłam czas na wsmarowywanie kremu. Przyznam, że bardzo się zezłościłam i zawiodłam, bo spodziewałam się innego efektu.

Wtedy wybrałam się do apteki i zrobiłam coś, co powinnam była zrobić już na samym początku – poprosiłam o radę panią aptekarkę. Mądra kobieta poleciła mi suplement Cellutix w formie kremu. Oczywiście kupiłam od razu. Już czytając skład i opis na opakowaniu wiedziałam, że był to dobry wybór – nie pomyliłam się. Po około 9 dniach stosowania zauważyłam, że struktura tych zmian stała się mniej wypukła, a kolor mojej skóry ujednolicił się. Dużą zaletą jest konsystencja maści, która bardzo dobrze się wchłania, nie daje uczucia ciężkości na skórze, a i przyjemnie pachnie. Po dłuższym okresie cellulit na moich pośladkach i udach stał się praktycznie niewidoczny.

Jeszcze nie spotkałam się ze środkiem, który miałby tak genialne działanie. Cellutix spełnił moje wszelkie oczekiwania. Poczułam się znów piękna i atrakcyjna, ponownie zapisałam się na zajęcia z pływania, a co najważniejsze – nie wstydziłam się skąpych ubrań czy bikini, z chęcią odsłaniałam moje ciało, które dodatkowo stało się bardziej jędrne. Krem Cellutix jest rewelacyjnym preparatem na kobiecy cellulit, działa bardzo szybko i co najważniejsze – efektywnie. Ten produkt jest wart każdych pieniędzy, rezultaty są takie same, jakich bym doznała po zabiegach kosmetycznych, które dodatkowo kosztowałyby majątek.

5 Odpowiedzi do Bielenda Slim Cellu Corrector – opinie po nieudanej kuracji

  1. Nadia_18 napisał(a):

    Mi np. peeling kawowy z dobrej jakości olejem bardzo pomógł. Z kolei już preparaty z drogerii nie tak bardzo.

  2. Marylin napisał(a):

    Byłam kiedyś na zabiegach kosmetycznych i, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt, trzeba naprawdę wydać na nie majątek. :/ Szybko to sobie przekalkulowałam i chyba wolę zainwestować w jakiś krem.

    • Marion:) napisał(a):

      Mam wrażenie, ze to działa na tej zasadzie, że próbują od siebie uzależnić klienta i tyle. A po co tam przepłacać, jeśli np. taki Cellutix działa. I to serio nie jest ściema.

      • Joanna M. napisał(a):

        Hej Marion:) – rozumiem, że smarowałaś się tym kremem? Powiesz coś o efektach, jak szybko itp.?

        • Marion:) napisał(a):

          U mnie efekty pojawiły się po półtorej tygodniu stosowania. Uważam, że to naprawdę szybko, bo miałam Bielendę i lekką poprawę zauważyłam pod koniec miesiąca używania. No to chyba Bielenda nieco słąbo wypada… :/
          Nie no, krem serio jest dobry, nie ma się czego bać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *