Cellulit jak był, tak i jest. Ziaja Multimodeling – opinie po stosowaniu

Razem z koleżanką regularnie chodzimy na aqua aerobik na pobliską pływalnię. Jestem przed trzydziestką i raczej jestem zadowolona ze swojego ciała. W sumie dbam o swoją dietę, regularnie korzystam właśnie z zajęć na basenie żeby zdrowo żyć. Wydaje mi się, że moje metody są racjonalne i przynoszą oczekiwane efekty. Jednak podczas przebierania w strój kąpielowy przed zajęciami porównałam moje nogi z nogami koleżanki. A właściwie stopień w jakim pokryte są cellulitem.

Z przykrością stwierdziłam, że mój cellulit na udach i pupie jest bardzo widoczny, natomiast Kaśka w ogóle go nie ma. Byłam bardzo zdziwiona, ponieważ według tego, co słyszałam w telewizji śniadaniowej i czytałam na różnych stronach, to mój tryb życia raczej był dobry i nie powinien powodować powstawania cellulitu. A tu taki widok. Byłam trochę zażenowana, ale miałam do wyboru odpuścić zajęcia albo zacząć działać. Po pierwsze za bardzo lubiłam to podskakiwanie w wodzie żeby z niego zrezygnować, poza tym stwierdziłam, że to żadne rozwiązanie. Przecież jak tylko zrobi się ciepło będzie trzeba ubrać jakieś szorty, spódniczkę albo bikini na plaży i co ja wtedy zrobię? Cóż, pozostało mi tylko działanie. Nie chciałam dopytywać Kaśki, co ona robi, ze ma tak ładną skórę, więc zaczęłam szperać w internecie.

Doczytałam, że ilość wypijanej wody też wpływa na stan skóry. Odpowiednie nawodnienie jest kluczem do walki z cellulitem. Poszłam do sklepu, kupiłam zgrzewkę wody i chciało mi się czy nie, wypijałam butelkę dwu litrowej wody na jeden dzień. Oprócz bólu żołądka nie zauważyłam poprawy. Próbowałam jakiś domowych sposobów, czyli peelingów  z kawy i masaży, ale to też niewiele dało. Znalazłam nawet specjalny preparat, więc postanowiłam go wypróbować, był to “ziaja multimodeling”. Cena bardzo przystępna, opis zachęcający- pomyślałam i kupiłam. Stosowałam to serum według zaleceń, bardzo regularnie. Smarowałam problematyczne partie skóry i z utęsknieniem czekałam aż pewnego dnia cellulit zacznie się zmniejszać, skóra się napnie i będę wyglądać znowu dobrze. Niestety bardzo się zawiodłam, bo efekty były bardzo marne, mimo takiego składu. Przynajmniej nie straciłam dużo pieniędzy. Na którychś z kolei zajęciach aqua aerobiku zapytałam mimochodem Kaśkę o to jak dba o swoją skórę. Powiedział mi wtedy o kremie “Cellutix”. Bardzo sobie chwaliła ten produkt. Mówiła, że stosuje go od paru miesięcy i dzięki niemu skóra jest jędrna, bez śladu cellulitu. Nie opowiadałam jej o kremie,który ja stosowałam, ale postanowiłam spróbować “Cellutix”. Nie żałuję w ogóle. Znalazłam maść, która działa tak jak ja potrzebuję. Już po pierwszym tygodniu stosowania zauważyłam widoczną poprawę napięcia skóry. Mimo ćwiczeń, zdrowej diety nie udało mi się wcześniej tego osiągnąć. Kolejne tygodnie kuracji, tylko wzmocniły efekt. Teraz mam tak piękne nogi jak Kaśka i już nie patrzę z żalem na nią, kiedy się przebieramy przez zajęciami. Nie boję się też zbliżającej wiosny, bo czuję się piękna bez tego upiornego cellulitu. Szczerze polecam ten krem innym kobietom.

7 Odpowiedzi do Cellulit jak był, tak i jest. Ziaja Multimodeling – opinie po stosowaniu

  1. AliciaK. napisał(a):

    Chociaż bardzo cenię trójmiejską Ziaję, to myślę, że nie powinni się oni brać za preparaty na cellulit. Naprawdę w tym wypadku dali ciała. ._.

    • Patrycja Sopot napisał(a):

      AliciaK. – a jak długo ją stosowałaś, czy coś? Dostałam taki zestaw od Ziaji i m.in jest tam Multimodeling, ale zastanawiam się czy jest go w ogóle używać… Może lepiej komuś oddać 😛

      • AliciaK. napisał(a):

        No w moim przypadku to był miesiąc i efektów żadnych. Ale nikt mi nie wmówi, ze krem potrzebuje więcej niż miesiąc, żeby zacząć działać.

  2. princess^^ napisał(a):

    Hmmm… ten Cellutix brzmi bardzo dobrze. Tylko gdzie mogę go dostać, czy jakaś apteka w Warszawie go sprowadza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *