Cellulit po ciąży i nieskuteczne Hydrominum – opinie po kuracji

Od dziecka byłam drobna i bardzo szczupła, nigdy nie przeszkadzało mi w utrzymywaniu swojej wagi podjadanie wieczorem ani jedzenie niezdrowych rzeczy. Ale w końcu zaszłam w ciążę i waga zaczęła gwałtownie rosnąć, ale to zupełnie mi nie przeszkadzało, bo myślałam, że po ciąży prędzej czy później wrócę do formy – w końcu moja mama urodziła troje dzieci i nadal ma figurę modelki. Tak się jednak nie stało, moje dziecko ma już 4 lata, a ja nadal mam nieco za dużo ciała, choć przyznam, że chyba wyglądam nawet lepiej niż wcześniej. Kto by pomyślał? Nie dodatkowe kilogramy są moim problemem, ale cellulit, który pojawił się wraz z nimi. Prawdopodobnie to się ze sobą nie łączy, to znaczy jedno nie jest przyczyną drugiego, bo cellulit mają też szczupłe osoby. Raczej ciąża była tu tym czynnikiem powodującym pomarańczową skórkę.

W internecie znalazłam mnóstwo porad na temat tego, jak szybko pozbyć się cellulitu. Interesowały mnie tylko domowe sposoby, bo nie miałam ani czasu, ani środków, żeby biegać po jakichś salonach czy dać się pociąć przez chirurga. Próbowałam różnych masaży, ćwiczeń, zamawiałam wałki do domowego użytku. No i oczywiście wydałam sporo pieniędzy na kosmetyki antycellulitowe, w których moc tak usilnie wierzyłam. Pierwszy “poważniejszy” produkt, na jaki zdecydowałam się z polecenia kilku użytkowniczek kobiecego forum było Hydrominum. Brałam te tabletki codziennie przez ponad dwa miesiące, a cellulit nie zniknął, ba, pewnie nawet ani jedna grudka nie zniknęła. Coś mi się wydawało, że stosowanie tego preparatu dalej w niczym mi nie pomoże i zrezygnowałam. Jednak nie wszystko, co jest tak rozreklamowane i polecane jest rzeczywiście dobre, ale reklama dźwignią handlu, prawda? Hydrominum się u mnie zupełnie nie sprawdził, nie warto w niego inwestować.

Na jednym z babskich wieczorów, koleżanka poleciła mi Cellutix i dopiero on był w stanie mi pomóc. Odmienił całkowicie moje życie, w końcu całkowicie zaakceptowałam swoje ciało. Cellutix to krem, ma bardzo przyjemną konsystencję i szybko się wchłania, co szczególnie ważne, jeśli cellulit mamy na udach i chcemy się od razu szybko ubrać i gdzieś wyjść. Stosowałam go zgodnie z zaleceniami producenta i w tym czasie nie używałam nic innego, chciałam dać mu szansę, tym bardziej, że polecająca koleżanka w kostiumie kąpielowym wygląda naprawdę ładnie i rzeczywiście nie ma pomarańczowej skórki. Kilka tygodni stosowania i Cellutix pozbył się za mnie prawie wszystkiego, a ja nawet nie zużyłam całego opakowania. To bardzo wydajny produkt, którzy rzeczywiście działa na problem i efekty widać po bardzo krótkim czasie. Do teraz jestem w szoku, że sama maść była w stanie dokonać czegoś takiego, czego przecież nie dokonały żadne ujędrniające ćwiczenia czy inne kosmetyki. Jak widać, da się pozbyć cellulitu przy użyciu produktów tego typu, choć w internecie znajdzie się wiele niedowiarków. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać, jak się okazuje. Do dziś dziękuję koleżance za polecenie mi Cellutixu. Jestem z niego bardzo zadowolona, polecam serdecznie.

6 Odpowiedzi do Cellulit po ciąży i nieskuteczne Hydrominum – opinie po kuracji

  1. Kaś96 napisał(a):

    Powiem szczerze, że coś tak czułam, że to Hydrominium jest jakimś bajerem, który nie działa długofalowo. To wszystko przez to, że tak nachalnie go reklamują, od razu zaczęła wątpić w jego skuteczność.

    • Paulle napisał(a):

      Hmmm, mojej znajomej on np. pomógł, ale to mogło wynikać z prostego faktu, że miała jakiś cellulit wodny, a nie zwykły, tłuszczowy. Ale w takim wypadku to też kiepsko, bo trwałej przyczyny cellulitu się tak nigdy nie wyeliminuje…

      • Majeczko napisał(a):

        Droga Paulle – to samo mi przeszło przez myśl, dlatego nie brałam Hydrominium a od razu kupiłam sobie Cellutix, bo on eliminuje właśnie grudki tłuszczu, przez co skóra jest wygłodzona i bez specyficznych “dołków”.

  2. majeczko napisał(a):

    Do Venis – Kremu używam od 2 tygodni, zmiany są wyraźnie na lepsze. Nie chcę chwalić dnia przed zachodem Słońca, ale naprawdę jestem podekscytowana tym jak moje nogi i pupa zaczynają wyglądać ^^. Krem jest wydajny, szybciutko się rozprowadza i równie szybko wchłania. (:

    • venis napisał(a):

      W takim wypadku myślę, że też zaryzykuję… Dorzuce do tego ćwiczenia i miejmy nadzieję, że pozbędę się tej pomarańczowej skórki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *