Jestem na nie. Elancyl na cellulit – opinie o niedziałającym środku

Praktycznie zawsze miałam lekki cellulit, ale był on na tyle niewielki, że się nim nie przejmowałam. Chodziłam na basen, zakładałam krótkie spodenki i sukienki i jakoś nikt nie zwracał uwagi na moje niedoskonałości. Aż pewnego dnia koleżanka delikatnie zwróciła mi uwagę, że tego cellulitu zaczyna być u mnie za dużo. Trochę się tym przejęłam. Wiedziałam, że chcę coś z tym zrobić. Po zasięgnięciu kilku opinii, rozpoczęłam kurację Elancylem na cellulit.

Przeczytałam o nim kilka dobrych opinii, więc postanowiłam zaryzykować. Oczywiście nie spodziewałam się rezultatów szybkich i w 100%, ale jednak oczekiwałam, że po miesiącu będą widoczne pierwsze pozytywne efekty.

Prowadzę w miarę aktywny styl życia, więc byłam pewna, że w ciągu kwartału pozbędę się problemu.

Tygodnie mijały, a ja jakoś nie zauważyłam zmian na lepsze. Przyjaciółka stwierdziła, że widzi minimalną poprawę, ale też uważała, że to za mało jak na tyle tygodni stosowania preparatu. Postanowiłam być jednak cierpliwa i kontynuowałam stosowanie Elancylu na cellulit.

W końcu jednak i ja uznałam, że jest coś nie tak. Postanowiłam już jednak coś zrobić z cellulitem i zawzięłam się – musiałam wybrać inną drogę walki. Zaczęłam przeszukiwać sieć na własną rękę w poszukiwaniu nowego rozwiązania. Moją uwagę przykuł Cellutix. Zaciekawił mnie jako środek stosunkowo nowy. Postanowiłam dać mu szansę.

Stwierdziłam, że jeśli za kwartał nie będzie pożądanych rezultatów, pójdę po poradę do specjalisty. Przeczytałam ulotkę i zaczęłam stosować Cellutix według wskazówek tam zawartych.

Minął miesiąc, ale ja nie przyglądałam się jakoś specjalnie, czy kuracja odnosi efekty – nie miałam na to czasu. Ale kiedy już postanowiłam dokładnie przyjrzeć się moim nogom, nie mogłam uwierzyć: przez kwartał stosowania poprzedniego środka, nie osiągnęłam takich postępów jak po 4 tygodniach z Cellutixem. To zachęciło mnie do dalszego stosowania.

Cellulit? Nie, dziękuję!

Minęły kolejne cztery tygodnie. Efekty były porażające. Nigdy nie miałam tak ładnych nóg. Cellulit był już niewidoczny w 95 %. Następny miesiąc stosowania Cellutixu zredukowała ostatnie 5% mojego problemu.

Pochwaliłam się efektami znajomym, które pamiętały, jak wyglądałam przed kwartałem. Były w szoku – wszystkie powiedziały, że jakby nie widziały tej poprawy na własne oczy, to w życiu by nie uwierzyły, że to możliwe. Wszystkie natychmiast kupiły Cellutix dla siebie.

Szkoda, ze zwlekałam tak długą z początkami kuracji. Być może pozbyłabym się cellulitu dawno temu. A może i nie, bo skoro nie pomógł mi Elancyl na cellulit, to równie dobrze mogło zawieźć wszystko inne, co powstało przed Cellutixem. A ten środek pojawił się w moim życiu w najodpowiedniejszej chwili.

Teraz czuję się naprawdę piękna; stałam się też pewniejsza siebie w pozytywnym tych słów znaczeniu. Rodzina i znajomi też zauważyli tę zmianę.

Jeszcze nigdy z taką pewnością nie polecałam nikomu ani żadnego leku, ani kosmetyku, bo jeszcze nigdy nie spotkałam się w żadnej dziedzinie zdrowotno-estetycznej z takim świetnym efektem stosowania konkretnego środka./

6 Odpowiedzi do Jestem na nie. Elancyl na cellulit – opinie o niedziałającym środku

  1. kajina napisał(a):

    Nie wiem czy to nie brzmi aż zbyt idealnie… 😮 Czy Cellutix naprawdę jest taki dobry?

    • minette napisał(a):

      No właśnie! Podbijam pytanie, używał go ktoś jeszcze?

      • Karotka19 napisał(a):

        Hm, ja go stosuję od miesiąca. Muszę przyznać, że jest bardzo duża poprawa, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że mam problem z sumiennością 😛
        Cellutix nie kosztuje 10 złoty, jak inne kremy, ale wiecie. Lepiej wydać 20 złoty na 3/4 kremy, czy raz zapłącić i mieć pewne rezultaty? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.

  2. monik_28 napisał(a):

    Dołączam się – moja koleżanka też mi podrzuciła krem, bo była bardzo usatysfakcjonowana z działania. I co ja mogę powiedzieć? U mnie też się sprawdził, zachęcam, zbyście go wypróbowali, bo deklasuje konkurencję po całości.

  3. Lidkaa napisał(a):

    Z Elancylem jest taki problem, że on raz działa a raz nie. Nie jestem pewna, ale to też może zależeć od osoby. :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *