Jak stracić fortunę. Masażer ultradźwiękowy na cellulit – opinie po używaniu

Od zawsze zmagałam się z cellulitem. Nigdy nie byłam gruba, ale niestety, cellulit dosyć wcześnie zaczął szpecić moje nogi.Długo chodziłam tylko w spodniach lub długich spódnicach, żeby to ukryć. Jednak ile można tak żyć?

Zaczęłam w końcu na poważnie myśleć o poprawie wyglądu moich nóg. Chciałam móc wreszcie włożyć krótsza spódnicę lub szorty, nie musząc się przy tym wstydzić.

Pierwszym rozwiązaniem, jakie wpadło mi do głowy, był masażer ultradźwiękowy na cellulit. Przeszukałam ofertę takiego urządzenia w sieci i wybrałam model cieszący się sporą popularnością. Miał on sporo pozytywnych komentarzy, postanowiłam go więc wypróbować. Marzyło mi się, żeby latem nie musieć się już wstydzić na basenie z powodu moich nóg.

Zaczęłam stosować masażer dokładnie według wskazówek i czekałam na pozytywne efekty. Oczywiście, byłam świadoma tego, że nie od razu zobaczę pozytywne efekty. Liczyłam jednak, że kolejne dwa miesiące przyniosą zmiany na lepsze.

Faktycznie, po jakimś czasie zauważyłam pierwsze efekty, jednak kolejnych już się nie doczekałam. Można powiedzieć, że masażer okazał się zaledwie dobrym początkiem w walce z cellulitem, jednak nic więcej się nie wydarzyło na moją korzyść podczas jego użytkowania. Zmartwiłam się. Moje pierwsze lato bez cellulitu było poważnie zagrożone. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy nie zmienić planów, żeby nie musieć pokazywać się w samych szortach, czy kostiumie kąpielowym. Jednak nie chciałam się wycofywać z podjętej już walki. Musiałam więc znaleźć inny sposób na pozbycie się problemu.

Tym razem mój wybór padł na Cellutix. Doradziła mi go znajoma kuzynki, która sama go już stosowała i była zadowolona z wyników. “Pożyjemy, zobaczymy” – pomyślałam i rozpoczęłam nową kurację ze średnio pozytywnym nastawieniem.

Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale po miesiącu zauważyłam, że moje nogi wyglądają o połowę lepiej. Właściwie już wtedy mogłabym spokojnie zacząć nosić krótsze spodnie i spódnice, postanowiłam jednak jeszcze poczekać i ocenić, jaki będzie finalny rezultat.

Co tydzień widziałam kolejny postęp i czułam się coraz pewniejsza siebie i po prostu ładniejsza. Zaczęłam kupować krótsze sukienki i w końcu przestałam się bać w nich wychodzić. To naprawdę wspaniałe uczucie.

Znajomi, którzy znali mój problem, od razu zauważyli poprawę i byli ciekawi, co zrobiłam, żeby w tak krótkim czasie niemal w 100% pozbyć się cellulitu. Cześć uważała, że pewnie nieźle mnie to kosztowało i na pewno spędziłam na różnych gabinetach mnóstwo czasu, żeby osiągnąć taki efekt. Jakież było ich zdziwienie, kiedy opowiedziałam im o Cellutix. Gdyby nie widzieli efektów jego stosowania, pewnie by nie wierzyli w jego skuteczność.

Dzięki Cellutix czuję się naprawdę ładna i atrakcyjna. To świetne uczucie. Jeszcze rok temu nie pomyślałabym, że pozbycie cellulitu może być tak proste i w ogóle możliwe w moim przypadku. A jednak znalazł się środek, który się sprawdził. Teraz mogę zrealizować mój wakacyjny plan i spędzić urlop tak, jak chcę, bez wstydu spowodowanego niekorzystnym wyglądem.

6 Odpowiedzi do Jak stracić fortunę. Masażer ultradźwiękowy na cellulit – opinie po używaniu

  1. Honey napisał(a):

    Ah… która z nas nigdy nie miała cellulitu? Chyba żadna. 😛
    Przy moim delikatnym cellulicie masażer ultradźwiękowy nawet mi pomógł. Byłam zadowolona z efektów, ale jakby porównać sobie cenę takiego dobrego kremu i np. masażera, to kompletnie nie opłaca się inwestować w to drugie, serio.

    • Margo786 napisał(a):

      Właśnie jestem sama w szoku, że tak wypasiony masażer mógł dać gorsze efekty niż np. krem. Zapewne to kolejna maszynka do trzepania pieniędzy i tyle :/

  2. Jolka Magdalena napisał(a):

    Wymyślają teraz na pęczki “ą i ę” zabiegów a okazuje się, że lepiej zostać przy sprawdzonych masażach albo preparatach.
    PS. Gdzie mogę dorwać owy Cellutix?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *