Zero efektów po całym opakowaniu. Elancyl Slim Design – opinie po stracie pieniędzy

Po ciąży niestety przytyłam  kilka kilogramów. Czułam się źle w takim ciele dlatego postanowiłam od razu coś z tym zrobić. Zaczęłam ćwiczyć i jeść zdrowo, dbać o siebie na ile pozwolił mi mały bobas. Dzięki mojej determinacji szybko udało mi się zrzucić na wadze. Wprawdzie pozbyłam się tych zbędnych kilogramów, ale dalej nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu, ponieważ uporczywy i okropny cellulit pozostał. Do walki z nim potrzebowałam dodatkowych środków.

Nigdy nie miałam problemów z pomarańczową skórką, dlatego nie wiedziałam co będzie dobre. Zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego w internecie, było tego na prawdę dużo. W końcu dokonałam wyboru i tak w moje ręce trafił krem antycellulitowy Elancyl Slim Design. Nie był tani, ale zaryzykowałam.

Od razu rozpoczęłam stosowanie. Na początku widziałam same plusy, ładny zapach, delikatna konsystencja, szybko się wchłaniał. Jednak ważniejsze dla mnie było to, czy spełni swój cel jakim jest redukcja cellulitu. Smarowałam się codziennie i po każdym tygodniu sprawdzałam efekty. Po pierwszych siedmiu dniach nie było nic widać. Dopiero początek – myślałam- potrzeba czasu. Po dwóch tygodniach dalej żadnych efektów. Czekałam cierpliwie i smarowałam się regularnie. Po trzech tygodniach ciągle nie widziałam żadnej zmiany. Po miesiącu, gdy zużyłam już całe opakowanie Elancylu i dalej nic, zero poprawy, byłam bardzo zawiedziona. Nie widziałam żadnych rezultatów, ten krem w ogóle nie działa na mojej skórze, nie polecam nikomu. Ponownie zaczęłam szukać czegoś na cellulit.

Całe szczęście, że poradziłam się mojej koleżanki, która również niedawno rodziła.

To właśnie ona poleciła mi inny specyfik, także krem na cellulit- Cellutix. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, tak samo jak w przypadku tego pierwszego kremu, jednak ponownie zaryzykowałam. Odżałowałam kolejne pieniądze, licząc, że tym razem uda mi się pokonać cellulit. Ponownie zaczęłam codziennie stosować produkt i co tydzień sprawdzać efekty. Po pierwszym tygodniu już zauważyłam poprawę, moja skóra była ujędrniona i napięta. Po dwóch tygodniach już widziałam, że cellulit jest coraz mniej widoczny. Po trzecim tygodniu stosowania efekt był zachwycający! Ciało jędrne i wysmuklone, a ilość cellulitu minimalna, prawie niewidoczna. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego kremu. Stosuję go cały czas i ciągle wydaje mi się, że jest coraz lepiej. Kupiłam kolejne opakowanie i nie zamierzam z niego rezygnować, Cellutix zdziałał cuda i nie chce utracić pięknego wyglądu. Na prawdę poprawę widać gołym okiem, jestem bardzo zadowolona. Teraz sama z czystym sumieniem mogę polecać ten krem innym kobietom, które zmagają się z cellulitem powstałym po ciąży czy z innych powodów. Moje uda są teraz zdecydowanie szczuplejsze, a skóra gładka i napięta. Pośladki jak z reklamy wakacji biura podróży. Mogę nawet powiedzieć, że wyglądam lepiej niż przed ciążą! Do tego ten krem również ładnie pachnie, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Moim zdaniem ma same plusy, a rzadko się trafia coś tak rewelacyjnego pod każdym względem.

5 Odpowiedzi do Zero efektów po całym opakowaniu. Elancyl Slim Design – opinie po stracie pieniędzy

  1. love_prosecco napisał(a):

    Myślę, że nie ma co ślepo ufać, że jedynie krem nam pomoże na cellulit. Bez diety i ćwiczeń ani rusz.

  2. celine napisał(a):

    Hej, a czy ktoś używał serum Yves Rocher na cellulit? Jeśli nie to polecam, bo efekt także jest zaskakująco fajny! Pozdrawiam.

  3. jolene napisał(a):

    Rozumiem, że nie chcieliście, żeby artykuł ine wyglądał na sponsorowany i dlatego nie wklejaliście linku do sklepu. Jednak chciałabym kupić sobie Cellutix i nie wiem gdzie to mogę zrobić.

  4. Marlene napisał(a):

    Uwielbiam kremy! Szczególnie, gdy ładnie pachną i wyraźnie redukują ilość cellulitu hihih ^^. No a Cellutixem tak właśnie jest. Mój facet jest też zachwycony 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *